piątek, 27 stycznia 2017

Leigh Bardugo - Szóstka Wron

Leigh Bardugo - Szóstka Wron
Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków.
Jeden niewykonalny skok. 
Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne: 
  • włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy),
  • uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat),
  • przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać).
Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem. (opis wydawcy)


Szóstka Wron była dla mnie największym zaskoczeniem. Czytając opis nie byłam do niej wcale przekonana. Stwierdziłam, że książka będzie nudna i nawet nie dam rady jej skończyć. Dlatego przez długi czas omijałam ją szerokim łukiem. Dlaczego w ogóle ją kupiłam? Bo zachowałam się jak typowy dzieciak... każdy ją miał to i ja chciałam. Do tego to wydanie... na prawdę muszę mówić jak ta książka świetnie wygląda? Tak, tak... kupiłam książkę tylko dla wyglądu... ale gdyby tak cudownie nie wyglądała to nigdy nie miałabym okazji poznać tej cudownej historii. 

Czytając Szóstkę Wron przypomniałam sobie jak bardzo lubię takie historię. Sadziłam, że z czasem przeszło mi i taka książka mnie już nie zaciekawi. Jednak stare przyzwyczajenia się nie zmieniają. Książka wciągnęła mnie praktycznie od pierwszej strony. Bardzo podoba mi się sposób w jaki jest napisana. Nie będę mówić, że książkę czyta się lekko bo tak wcale nie jest. Są fragmenty nad którymi szczerze musiałam wracać bo nie wiedziałam o czym tak na prawdę czytam. Ale wynikało to też z mojego rozkojarzenia, ciągłego hałasu wokół mnie ale jednak nad książka trzeba się trochę skupić. Zdecydowanym dla mnie plusem jest fakt, że historia jest pisana z perspektywy wielu osób a nie tylko jednej. poznajemy historię każdego członka z osobna. Brniemy w historii naprzód, żeby w pewnej chwili wracać się do przeszłości danej osoby. pomaga nam to zrozumieć dlaczego każdy z nich jest tam gdzie jest i dlaczego właściwie zdecydował się na to zadanie. Dla mnie osobiście historia każdego z osobna jest ciekawa a czym bardziej mogłam się w nią zagłębić tym bardziej byłam ta książką oczarowana. Wśród całej szóstki nie ma ani jednej osoby, której bym nie polubiła. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy i ciekawy. Każdy z nich zmaga się z jakimiś problemami z przeszłości. Tak, książka zaskakiwała mnie na każdej stronie. 

Może nie będzie zaskoczeniem to że najbardziej ze wszystkich polubiłam Kaza. Ten chłopak ma w sobie coś takiego, że strasznie mnie to przyciąga. Jego spryt, zaradność i to że praktycznie zawsze był krok przed innymi... tak, zaskakiwało mnie to za każdym razem że Kaz zawsze miał jakieś wyjście. I podobało mi się też to że potrafił się przyznać kiedy już na prawdę nie wiedział co miał robić. I choć to Kaza polubiłam najbardziej to Inej, Nina, Jesper, Matthias i Wylan sa niesamowici. Każdy z nich miał w życiu ciężko (jedni mniej inni bardziej) ale wszyscy jakoś się podnieśli. Co prawda nie prowadzą życia jak każdy inny ale dają sobie radę. Są to młodzi ludzie którzy odnaleźli siebie w przestępczym światku. I bywają bezwzględni ale wgłębi są to dobre dzieciaki które dla przyjaciół zrobią na prawdę wiele.  

Ja osobiście do książki nie ma żadnych zastrzeżeń. Podoba mi się styl w jakim jest napisana, bardzo podoba mi się to jak jest wydana i bardzo podoba mi sie sama treść. Zakochałam sie w niej od pierwszej strony i całkiem przepadłam. Ze zniecierpliwieniem czekam na kolejnym tom. A wam polecam jeśli lubicie tego typu historie. Na prawdę warto poświecić jej swój czas. 

Becky Albertalli - Simon oraz inni Homo Sapiens

Becky Albertalli - Simon oraz inni Homo Sapiens



Ukrywający swoją orientację seksualną szesnastoletni Simon Spier uważa, że miejsce dramatów jest na scenie teatralnej. Jednak kiedy napisana przez niego wiadomość mailowa wpada w niepowołane ręce, pojawia się ryzyko, że jego wielki sekret ujrzy nagle światło dzienne. Simon pada ofiarą szantażu: jeśli nie zostanie swatem dla klasowego błazna, Martina, wszyscy dowiedzą się, że jest gejem. A co gorsza, w niebezpieczeństwie znajdzie się także Blue, chłopak, z którym Simon wymienia maile.

W wąskiej grupce przyjaciół Simona pojawiają się coraz częstsze spięcia, korespondencja mailowa z Blue z każdym dniem robi się coraz gorętsza, a spokojne dotąd życie Simona zaczyna się dziwnie komplikować. Niechętny wszelkim zmianom chłopak musi znaleźć sposób na wyjście ze swojego bezpiecznego kokonu, zanim zostanie z niego brutalnie wypchnięty – i to tak, żeby nie zrazić do siebie przyjaciół, uniknąć kompromitacji i nie zepsuć tego, co rodzi się między nim a najcudowniejszym i najbardziej tajemniczym chłopakiem, jakiego dotąd spotkał.

Przezabawna i niezwykle wzruszająca opowieść o dojrzewaniu i wychodzeniu z szafy współczesnego nastolatka – opakowana w historię nieporadnej pierwszej miłości – to zwalający z nóg debiut Becky Albertalli. (opis wydawcy)



Simona przeczytałam już jakiś czas temu ale wciąż jestem oczarowana tą książką. Jest to przeurocza i czasami zabawna historia. Simon jest nastolatkiem, który ukrywa swoją orientacje seksualną i w momencie kiedy jego tajemnica zostaje odkryta chłopak nie wie co ma robić. Jest szantażowany przez nielubianego kolegę z klasy i tutaj zaczyna się jego wewnętrzny dylemat. Z jednej strony boi sie ujawnienia i wpakowania w kłopoty jego internetowego znajomego Blue a z drugiej strony nie chce pozwolić na to żeby Martin go szantażował. Do tego dochodzi cala ta sprawa z ujawnieniem i problemami wśród przyjaciół.

Muszę przyznać że mam słabość do książek z wątkiem homoseksualnym. Własnie dlatego sięgnęłam po tę książkę. Podświadomie wiedziałam, że mi sie spodoba. Wystarczyło mi tylko spojrzeć na okładkę. Nie myliłam się bo książka jest cudowna. Czyta się ją szybko i bardzo lekko a historia Simona porusza. Całe te rozmowy z tajemniczym Blue i próby dowiedzenia się kim tak na prawdę jest są urocze. Szczerze powiem, że zaczęłam podejrzewać kim on jest mniej więcej w połowie ale to kim jest Blue wcale nie jest takie oczywiste i właściwie do samego końca możemy podejrzewać o to kilka osób. W jednym momencie miałam nawet wrażenie, że ta książka wcale nie skończy się dobrze - dlaczego? Sama nie wiem, ogarnęło mnie jakieś takie przeczucie. I cieszę się, że się myliłam. To, że książka kończy się dobrze jest wielkim plusem. 

Jest to książka o pierwszej miłości i każdy z nas dobrze pamięta jak to jest kiedy zakochamy się ten pierwszy raz. Czytając tę książkę mogłam sobie przypomnieć jak to było kiedy i ja miałam te szesnaście lat. Co prawda czasy były wtedy inne ale czytając tę książkę nie miałam wrażenia że było jakoś inaczej. Każdy z nas zmagał się z jakimiś problemami, miał swoje tajemnice i kompleksy i bał się ich ujawnienia. Ta historia jest taka prawdziwa, że z przyjemnością się ją czytało. Nie ma w niej nic przesadzonego i przesłodzonego czego po prostu nie lubię w typowych książkach o nastolatkach. Cieszę się, że ta historia jest taka normalna. 

Zdecydowanie polecam historie Simona każdemu. Uważam, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Ja wiem, że jeszcze nie raz wrócę do tej książki bo szczerze bardzo mi się podobała. Jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w 2016 roku. 
Copyright © 2016 Moja książkowa podróż , Blogger